tag:blogger.com,1999:blog-56925262642631796362008-05-08T07:41:27.017+02:00Krym 2007JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comBlogger10125tag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-6087392466190963902007-08-17T11:27:00.000+02:002007-08-19T12:47:19.608+02:00Powrót do IV RPJeśli ktoś myślał, że to koniec naszych perypetii... to sie mylił.<br />Z Effcia postanowiliśmy wrócić dzień wcześniej. Pobudka o 4 rano, spakowaliśmy auto wczoraj wiec wystarczyło pójść po nie na parking strzeżony - małe piwo;)<br />Było jeszcze przed wschodem słońca, ruszyłem częściowo oświetloną drogą w stronę parkingu. W oddali w świetle latarni zobaczyłem sforę bezpańskich psów. Miałem nadzieję że nie zainteresują się mną i pozwolą przejść... ale przeliczyłem się. Gdy zbliżyłem się na odległość ok 10m wyraźnie rozdrażnione zwróciły się w moją stronę i warcząc zaczęły otaczać. Poczułem się jak zwierzyna osaczona przez wilki. Jakoś udało się mi bezpiecznie wycofać w bramę ośrodka i robiąc kółko wróciłem po domu żeby chwile przeczekać. Po 15min zrobiłem drugie podejście zaopatrując się w metalowy pręt - tak na wszelki wypadek. Tym razem kundle siedziały gdzieś w krzakach skąd dochodziło szczekanie, ale udało mi się bezpiecznie dotrzeć na parking i zabrać auto. Wyruszyliśmy w drogę o 5.15. Krym przejechaliśmy w ok 3,5h po drodze zatrzymując się żeby podwiązać drutem wydech który ponownie opadł - pasy którymi go podwiesiliśmy przetopiły się częściowo od gorących spalin.<br />Wstępnie planowaliśmy dotrzeć do Kijowa i tam zanocować, ale trasa minęła nam dość szybko o kolo godziny 18 byliśmy już w stolicy. Postanowiliśmy jechać dalej i dotrzeć jeszcze dziś do granicy. Od Kijowa stan drogi znacznie się pogorszył - momentami musiałem zwalniać do 90km/h żeby nie zostawić kawałka zawieszenia na tych nierównościach. Za miejscowością Równe skończyła się 2 pasmówka i zaczął się nowy wymiar hardcore'u. Po kilkudziesięciu kilometrach telepania sie po nieoświetlonych i tragicznie oznakowanych drogach pod granicą zabiłem lewy przedni amortyzator i od tej pory towarzyszyło nam niezbyt miłe stukanie przedniego zawieszenia. Gdy dotarliśmy do przejścia w Uściługu natrafiliśmy na sporą kolejkę. W dodatku okazało się, że ominęliśmy inna kolejkę po numerki do tej kolejki :O. Stwierdziłem, że to jakiś żart i ruszyliśmy na Dorohusk, który był oddalony o 60 kilka kilometrów, z nadzieją, że tam będzie lepiej. Gdy dojechaliśmy na miejsce o 3.30 zamieniliśmy się miejscami i próbowałem się zdrzemnąć. Obudziła mnie po kilkunastu minutach rozmowa... To była Effcia i jakiś koleś mówiący po rosyjsku. "Przemiły" tubylec oferował pomoc w ominięciu kolejki za jedyne 50$... Wolne żarty! Próbowaliśmy go spławić na wszelkie możliwe sposoby. Nawet myślałem po raz kolejny o moim bejsbolu pod fotelem, ale w pobliżu zaczął się kręcić koleżka tego typka. Gdy prośby o pomoc kogoś z kolejki przez CB nie poskutkowały a tubylec stał się agresywny wyjechaliśmy z kolejki i podjechaliśmy do przodu. Gdy ruszaliśmy prostak chwycił za lusterko i próbował je złamać... jedyne co mu się udało to zerwać plastikową osłonkę o wartości 39pln (już zakupiona na allegro:)<br />Zatelefonowałem na 112 i poprosiłem o interwencję milicji. Radiowóz zjawił sie po 15 min. Panowie wysłuchali co sie stało i obiecali znaleźć tego prostaka. Prawdę mówiąc nie wierzyłem, że cokolwiek zdziałają, ale naprawdę "zapuścili macki" w postaci funkcjonariuszy w cywilu i miejscowych informatorów i koło godziny 7 przywieźli właściwą osobę do identyfikacji. Effcia jako że mówi po rosyjsku wsiadła do cywilnej radiolki (stara Jetta z przyciemnianymi szybami) i z panami milicjantami spisała zeznania. Okazało się, że kolega Eduardo jest niepełnoletni i ma już 2 wykroczenia na koncie. To było trzecie, co oznaczało że pójdzie siedzieć.<br />Później już było z górki... o godzinie 10.30 byliśmy na terenie IV RP!<br />Miałem wrażenie ze drogi są tak gładkie jak stół (takie same wrażenie miewam jak przekraczam granicę polsko niemiecką - oczywiście na korzyść niemieckich dróg) i w końcu bez żadnych problemów byłem w stanie odczytać drogowskazy:)<br />Oświadczam oficjalnie, że moja noga nie postanie za wschodnią granicą przez następne 15 lat! Dopóki ten dziki kraj i dzicy ludzie nie zaprowadzą trochę porządku nie ma sensu tam jechać.<br />A oto ja szczęśliwy po blisko 7h czekania na przejsciu granicznym:<br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgfibAlOqI/AAAAAAAAAIc/kg9yJdlYTec/s1600-h/0708170586.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgfibAlOqI/AAAAAAAAAIc/kg9yJdlYTec/s320/0708170586.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100361254223297186" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-7315572354212241752007-08-15T11:11:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.678+02:00Ostatnie 3 dni plażowania<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMf7AlOlI/AAAAAAAAAH0/EWxz5-eeDlM/s1600-h/0708150525.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMf7AlOlI/AAAAAAAAAH0/EWxz5-eeDlM/s320/0708150525.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100340320552696402" border="0" /></a>Po wszystkich "wspaniałych" doświadczeniach podczas urlopu postanowiliśmy ostatnie 3 dni spędzić leżąc na plaży i pływając w morzu. Naprawdę ciężko było znaleźć skrawek wolnego miejsca nad wodą.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMgbAlOnI/AAAAAAAAAIE/RLCA9_Ag7pU/s1600-h/0708150548.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMgbAlOnI/AAAAAAAAAIE/RLCA9_Ag7pU/s320/0708150548.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100340329142631026" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMgLAlOmI/AAAAAAAAAH8/chnmoXkPn18/s1600-h/0708150533.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMgLAlOmI/AAAAAAAAAH8/chnmoXkPn18/s320/0708150533.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100340324847663714" border="0" /></a>Wieczorkiem ostatniego dnia poszliśmy zrobić sobie fotki na skale na której przesiadywaliśmy po zachodzie słońca.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMgbAlOoI/AAAAAAAAAIM/ON3pXvBZeLc/s1600-h/0708150574.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMgbAlOoI/AAAAAAAAAIM/ON3pXvBZeLc/s320/0708150574.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100340329142631042" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMmbAlOpI/AAAAAAAAAIU/iE1q5k-BHSU/s1600-h/0708150577.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgMmbAlOpI/AAAAAAAAAIU/iE1q5k-BHSU/s320/0708150577.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100340432221846162" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-42276481206599975642007-08-12T10:24:00.000+02:002007-08-19T14:38:00.751+02:00Sudak<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgFFLAlOhI/AAAAAAAAAHU/W-7r1luYi24/s1600-h/0708120496.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 286px; height: 215px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgFFLAlOhI/AAAAAAAAAHU/W-7r1luYi24/s320/0708120496.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100332164409801234" border="0" /></a>Po paradzie atrakcji w dniu poprzednim resztę czasu postanowiliśmy spędzić na plaży. Niestety pogoda splatała nam figla i niebo nad Ałupką zachmurzyło się. W związku z tym postanowiliśmy dać Krymowi ostatnią szansę i zwiedzić Twierdzę w Sudaku. Odległość 120km wydawała sie mała, jednak okazało się ze szeroka droga za Ałtuszą zmienia się w wąską i kręta drogę górską, więc dotarcie na miejsce zajęło nam więcej czasu niż zakładaliśmy.<br />Gdy dotarliśmy na miejsce temperatura sięgała ponad 35st C w cieniu, a miejsce wyglądało jak spalony słońcem step otoczony murem. Wejściówki kosztowały po 40 hrywien od łebka i 5 za robienie zdjęć, co znacznie odbiegało od cen podanych w przewodniku. Wokoło roiło się od straganów z pamiątkami i przebierańców którzy tworzyli niepowtarzalny klimat tego miejsca. Wspięliśmy się na mur skąd mogliśmy podziwiać piękne widoki na wybrzeże Morza Czarnego.<br />Ostatnim miejscem które chcieliśmy zobaczyć był park botaniczny w Nowym Świecie który znajdował się 7km od Twierdzy.<br />Zaparkowaliśmy auta na drodze prowadzącej do parku jak dużo innych osób. Było bardziej niż pewne ze zaraz podbiegnie do nas cieć parkingowy, i tak też się stało. Chciał żebyśmy zaparkowali na jego parkingu, a my oszukani już raz przez parkingowego koło polany bajek kazaliśmy mu się odczepić. Na nic zdały sie tłumaczenia że stoją tu też inne auta i że to nie jego biznes. W momencie kiedy zagroził spuszczeniem powietrza z opon miałem ochotę wyciągać domowej roboty bejsbola spod siedzenia a Paweł gazrurki z bagażnika i wybicia mu tego z głowy. Ostatecznie odechciało nam się zwiedzać Nowy Świat i ruszyliśmy do domu. <a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgFFbAlOiI/AAAAAAAAAHc/nizbT67BSPw/s1600-h/0708120470.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 275px; height: 206px;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgFFbAlOiI/AAAAAAAAAHc/nizbT67BSPw/s320/0708120470.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100332168704768546" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgEyLAlOeI/AAAAAAAAAG8/5CPRzmtTq_g/s1600-h/0708120467.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 272px; height: 203px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgEyLAlOeI/AAAAAAAAAG8/5CPRzmtTq_g/s320/0708120467.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100331837992286690" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgFFLAlOgI/AAAAAAAAAHM/W8__zVIG4Gs/s1600-h/0708120480.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 209px; height: 279px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgFFLAlOgI/AAAAAAAAAHM/W8__zVIG4Gs/s320/0708120480.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100332164409801218" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgIhLAlOjI/AAAAAAAAAHk/t0XtIwJO6Lo/s1600-h/0708120521.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 271px; height: 203px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgIhLAlOjI/AAAAAAAAAHk/t0XtIwJO6Lo/s320/0708120521.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100335943981021746" border="0" /></a>Dodatkowo po powrocie z Sudaku wydech w naszej bawarce złamał się tuż za katalizatorem. Było to wynikiem procesu wyniszczania który zaczął sie już we Lwowie. Tam najprawdopodobniej zahaczyłem mocowaniem wydechu o tory tramwajowe. Mocowanie to poluzowało się i ciągnęło się po asfalcie w Odessie i zmuszony byłem je odkręcić. Reszta drogi dopełniła aktu zniszczenia:)<br />Razem z Pawłem podwiesiliśmy wydech na pasach i tyrtytkach. Szkoda że nie miałem wtedy aparatu, bo auto podczas naprawy stało prawym tylnym kołem na stromym podjeździe na czyjąś posesję, dwoma lewymi kołami na drodze, a przednie prawe wisiało w powietrzu. Powiem tylko tyle... miny kierowców przejeżdżających obok - bezcenne! :D<br /><br />A oto kilka rodzynków tuningu Ukraina style:<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgExrAlOcI/AAAAAAAAAGs/aR29w1CVe7o/s1600-h/0708120449.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 281px; height: 210px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgExrAlOcI/AAAAAAAAAGs/aR29w1CVe7o/s320/0708120449.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100331829402352066" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgEx7AlOdI/AAAAAAAAAG0/y45x4mZy4xs/s1600-h/0708120450.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 278px; height: 209px;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgEx7AlOdI/AAAAAAAAAG0/y45x4mZy4xs/s320/0708120450.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100331833697319378" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgExbAlObI/AAAAAAAAAGk/9mY2Na-qpnw/s1600-h/0708120447.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 274px; height: 206px;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsgExbAlObI/AAAAAAAAAGk/9mY2Na-qpnw/s320/0708120447.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100331825107384754" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsg5h7AlOrI/AAAAAAAAAIk/kOxOTNY427U/s1600-h/Obraz+001.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 282px; height: 211px;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsg5h7AlOrI/AAAAAAAAAIk/kOxOTNY427U/s320/Obraz+001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100389832935684786" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-92050167892406217852007-08-11T22:08:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.679+02:00Wycieczka krajoznawcza!Po 2 dniach lenistwa postanowiliśmy odwiedzić kilka miejsc z listy przygotowanej przez Justynę żeby się nie okazało że dziewczyna sie napracowała na marne;) Lista była dość obszerna więc postanowiliśmy "przepuścić ją przez filtr" i wybraliśmy najciekawsze miejsca: jaskółcze gniazdo, polana bajek, wodospad Uczan-su, sobór Aleksandro Newski w Jałcie, pałac Chanów w Bakczysaraju,...<br />Na pierwszy ogień poszło jaskółcze gniazdo które w rzeczywistości jest restauracją. Widoki piękne, a przy pomoście na dole klifu pływa kupa śmieci...<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXMrAlOEI/AAAAAAAAADs/Ib05BkM_8T4/s1600-h/Obraz+305.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 231px; height: 308px;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXMrAlOEI/AAAAAAAAADs/Ib05BkM_8T4/s320/Obraz+305.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100140978235586626" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXM7AlOFI/AAAAAAAAAD0/9GCfQ4f6r0w/s1600-h/Obraz+310.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 255px; height: 191px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXM7AlOFI/AAAAAAAAAD0/9GCfQ4f6r0w/s320/Obraz+310.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100140982530553938" border="0" /></a><br />Następnie udaliśmy się do polany bajek. Znajdują się tam rzeźby postaci z bajek i legend ukraińskich, rosyjskich, jak również Braci Grimm i Disneya (podobno, bo tych ostatnich nie widzieliśmy). Na wjeździe zatrzymał nas pan parkingowy. Stał obok patrolu milicji i pobierał opłatę za parking i wejście na polane bajek - 4o hrywien. Przy próbie wejścia okazało sie ze daliśmy sie zrobić klasycznie w trąbę bo opłata parkingowa wynosi 5hrywien za godzinę i oczywiście nie obejmuje wejścia na teren polany. Próba odnalezienia parkingowego i dochodzenia sprawiedliwości oczywiście nie przyniosła efektów, pan milicjant, który stał przy wjeździe jak nas oszukiwano wzruszył tylko ramionami i powiedział "szukajcie go", a parkingowy kmiotek po odnalezieniu wykręcił sie jakaś głupią gadka. Polana bajek to jedna wielka parodia. Nie wiem czemu spodziewaliśmy sie czegoś w stylu Disneylandu, zastaliśmy tam tylko żałosne figurki z drewna i beznadziejny gabinet krzywych zwierciadeł... Nawet nie było Wilka i Zająca - jedynych bohaterów rosyjskiej bajki jaką znamy.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaWrAlOJI/AAAAAAAAAEU/4CcjMlAEhTk/s1600-h/Obraz+324.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 158px; height: 211px;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaWrAlOJI/AAAAAAAAAEU/4CcjMlAEhTk/s200/Obraz+324.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100144448569161874" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXNbAlOGI/AAAAAAAAAD8/KAI9wQc_NA0/s1600-h/Obraz+327.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 181px; height: 242px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXNbAlOGI/AAAAAAAAAD8/KAI9wQc_NA0/s320/Obraz+327.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100140991120488546" border="0" /></a><br />W Jałcie pojechaliśmy zobaczyć polecany przez przewodnik sobór Aleksandro Newski, i w drodze do Bakczysaraju największy wodospad na Krymie... gdzie po zapłacie za parking 15hr i wejściówek po 5hr okazało się ze w okresie letnim nie ma wody.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXN7AlOHI/AAAAAAAAAEE/H0Sr3KVRqlc/s1600-h/Obraz+335.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 239px; height: 179px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXN7AlOHI/AAAAAAAAAEE/H0Sr3KVRqlc/s320/Obraz+335.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100140999710423154" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaXLAlOKI/AAAAAAAAAEc/YP8xOmIUXV8/s1600-h/Obraz+360.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaXLAlOKI/AAAAAAAAAEc/YP8xOmIUXV8/s200/Obraz+360.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100144457159096482" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXObAlOII/AAAAAAAAAEM/dBLVWq6Tr5g/s1600-h/Obraz+341.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 193px; height: 258px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdXObAlOII/AAAAAAAAAEM/dBLVWq6Tr5g/s320/Obraz+341.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100141008300357762" border="0" /></a><br />Ostatnią nadzieją na powodzenie tej wyprawy był pałac Chanów gdzie przyjechaliśmy 40 min po zamknięciu i musieliśmy zapłacić łapówkę strażnikowi, który nam pozwolił wejść na 15min i zrobić kilka fotek.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaXrAlOLI/AAAAAAAAAEk/VgQywdGt66k/s1600-h/Obraz+378.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaXrAlOLI/AAAAAAAAAEk/VgQywdGt66k/s200/Obraz+378.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100144465749031090" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaYbAlONI/AAAAAAAAAE0/jYIN5WsgFRM/s1600-h/Obraz+425.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaYbAlONI/AAAAAAAAAE0/jYIN5WsgFRM/s200/Obraz+425.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100144478633933010" border="0" /></a><br />Analizując cala wyprawę z perspektywy czasu jesteśmy przekonani ze gdyby darować sobie zwiedzanie miejscowych atrakcji turystycznych i spędzić ten cały czas na plaży to urlop można by było zaliczyć do udanych.<br />A na koniec kolejny lokalny tuning - tym razem Opel:<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaYLAlOMI/AAAAAAAAAEs/4E_68motBD4/s1600-h/Obraz+386.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdaYLAlOMI/AAAAAAAAAEs/4E_68motBD4/s200/Obraz+386.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100144474338965698" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-60661301506148028792007-08-09T21:40:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.679+02:00Plaża plaża plaża przez 2 dni<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdPXbAlN9I/AAAAAAAAAC0/UWBiY-zSKIU/s1600-h/Obraz+230.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdPXbAlN9I/AAAAAAAAAC0/UWBiY-zSKIU/s320/Obraz+230.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100132366826158034" border="0" /></a><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdPXrAlN-I/AAAAAAAAAC8/hkve3O3qXsU/s1600-h/Obraz+231.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdPXrAlN-I/AAAAAAAAAC8/hkve3O3qXsU/s320/Obraz+231.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100132371121125346" border="0" /></a><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdPX7AlN_I/AAAAAAAAADE/4sjjLhhoCXo/s1600-h/Obraz+223.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdPX7AlN_I/AAAAAAAAADE/4sjjLhhoCXo/s320/Obraz+223.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100132375416092658" border="0" /></a><br />Wszystko już spakowane karimaty, ręczniki, amatorski sprzęt do nurkowania i kremy z filtrem.<br />w końcu na plażę. Jupi!!!<br />Miejsce to ma bardzo duży potencjał turystyczny. Piękne widoki gór połączonych z morzem jednak Ukraina nie potrafi tego jeszcze wykorzystać i nie zna pojęcia "ekologia". Śmieci i syf są wszędzie - puste butelki, kartony opakowania itp. Potrafią one przyćmić walory nawet najładniejszych widoków.<br />Plaże na południu są kamieniste. W okolicach Jałty dodatkowo są wybetonowane i w większości prywatne - należące do ośrodków i hoteli. Na plażach ogólnodostępnych jest straszny tłok...<br />Woda jest ślicznie niebieska i czysta.<br />Brak infrastruktury sprawia ze głównymi bywalcami plaż krymskich są Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini.<br />Na koniec 2 dnia plażowania zwiedziliśmy pałac Woroncowa i otaczające go ogrody.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdTf7AlOCI/AAAAAAAAADc/GYgVa_lfbik/s1600-h/Obraz+270.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdTf7AlOCI/AAAAAAAAADc/GYgVa_lfbik/s320/Obraz+270.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100136910901557282" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdTfbAlOBI/AAAAAAAAADU/1ZIPwQ023Z4/s1600-h/Obraz+258.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdTfbAlOBI/AAAAAAAAADU/1ZIPwQ023Z4/s320/Obraz+258.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100136902311622674" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdUSbAlODI/AAAAAAAAADk/vvrMPE0FJX4/s1600-h/Obraz+246.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdUSbAlODI/AAAAAAAAADk/vvrMPE0FJX4/s320/Obraz+246.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100137778484951090" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-90814467809289393692007-08-08T21:03:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.680+02:00Deeper into Krym ;]<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8XbAlOYI/AAAAAAAAAGM/2jkRzBhAXzg/s1600-h/Obraz+193.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 234px; height: 175px;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8XbAlOYI/AAAAAAAAAGM/2jkRzBhAXzg/s320/Obraz+193.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100322582337763714" border="0" /></a>Kolejny dzień upłynął nam na grzaniu na południe. Na Krymie daje się zauważyć znaczna poprawę nawierzchni. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie że są takie jak w Polsce. Na podjazdach pod wzniesienia (od 9% do nawet 12%) droga rozszerza się o dodatkowy pas co ułatwia wyprzedzanie. Na południu Ukrainy widać bardzo dużo robót drogowych co niewątpliwie odróżnia Ukrainę od Polski w przygotowaniach na Euro 2012. Gdy zapytaliśmy pana w hotelu Turist we Lwowie jak tam przygotowania do Euro zaśmiał się i powiedział że na razie politycy się kłócą, ale jeśli Ukraina straci prawo organizowania imprezy z pewnością ktoś zginie z rąk<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8JrAlOXI/AAAAAAAAAGE/NJkn0MLXrTo/s1600-h/Obraz+202.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 234px; height: 175px;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8JrAlOXI/AAAAAAAAAGE/NJkn0MLXrTo/s320/Obraz+202.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100322346114562418" border="0" /></a> mafii. To tym bardziej utwierdziło nas w przekonaniu ze to dziki kraj i dziki naród.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8X7AlOaI/AAAAAAAAAGc/J92b0i-k21Y/s1600-h/Obraz+170.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 238px; height: 178px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8X7AlOaI/AAAAAAAAAGc/J92b0i-k21Y/s320/Obraz+170.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100322590927698338" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8XrAlOZI/AAAAAAAAAGU/MLMErALg814/s1600-h/Obraz+191.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 236px; height: 177px;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8XrAlOZI/AAAAAAAAAGU/MLMErALg814/s320/Obraz+191.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100322586632731026" border="0" /></a><br />Późnym popołudniem zajechaliśmy do Ałupki (miasto polożone bardzo blisko Jałty) po drodze dokumentując piękne krajobrazy Krymu.<br />Na miejscu skorzystaliśmy z pomocy miłej pani która pomagała w znalezieniu kwater, oczywiście nie charytatywnie bo dostawała prowizję od właściciela w wysokości stawki dobowej za pokój - czyli 50$. W tym momencie stało się dla nas jasne ze Krym nie jest taki tani jak się nam wydawało.<br />Wynajęliśmy na 5 dni 2 pokoje o średnim standardzie każdy po 50$ za dobę, ok 500m od plaży. Mieliśmy dostęp do kuchni ze wszystkimi sprzętami i łazienki. Całe szczęście ze ciepła woda była o każdej porze a w toalecie normalny sedes, a nie dziura w ziemi jak w przydrożnych toaletach.<br />Auta zostawiliśmy na strzeżonym parkingu za 10 hrywien za dobę.<br />Wieczorem raczyliśmy się grillowanymi kiełbaskami i lokalnymi trunkami - piwem Krym i winem Masandra :)<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8JLAlOUI/AAAAAAAAAFs/v_eccks6L6w/s1600-h/Obraz+212.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 239px; height: 179px;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8JLAlOUI/AAAAAAAAAFs/v_eccks6L6w/s320/Obraz+212.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100322337524627778" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8I7AlOTI/AAAAAAAAAFk/Qbz_wB6oqZ4/s1600-h/Obraz+216.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 237px; height: 177px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf8I7AlOTI/AAAAAAAAAFk/Qbz_wB6oqZ4/s320/Obraz+216.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100322333229660466" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-88250972331601097682007-08-07T09:00:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.680+02:00Nareszcie KrymJak większość późniejszych epizodów, również ten, zakończył się niemiłą niespodzianką. Cali szczęśliwi że wreszcie dotrzemy na Krym i będziemy leżeć plackiem na plaży strzaskując się na mahoń poszliśmy się rozliczyć za pokój. W tym momencie wylano na nas kubeł zimnej wody...<br />Okazało się ze pokój kosztował 600 hrywien za dobę, tym samym musieliśmy zapłacic całkiem pokaźny rachunek. Próbowaliśmy się bronić, i tłumaczyć że wprowadzono nas w błąd, ale zostało to nam w dosyć stanowczy sposób wyjaśnione ze jestesmy obcokrajowcami i najwidoczniej nie zrozumieliśmy tej miłej pani która pokazywała nam pokój... Z wcześniejszych doświadczeń wiemy, że obcokrajowcom zawsze da się wmówić, że coś źle zrozumiał...<br />Po kolejnym budującym doświadczeniu opuściliśmy Odessę w poszukiwaniu gorących plaż i milszych ludzi. Byliśmy już wykończeni ciągłą jazdą i zaskakującymi nas przygodami. Postanowiliśmy zaliczyć jeszcze jeden przystanek w miejscowości Czarnomorskoje a następnie zatrzymać sie gdzieś na południu na dłużej i w końcu odpocząć!!! Bo po to tu przyjechaliśmy....<br />Tak na marginesie z Pawłem wyszukiwaliśmy rodzynki lokalnego tuningu. Oto jeden z nich upolowany przy wyjeździe z Odessy:<br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf6OLAlOSI/AAAAAAAAAFc/w8fkwS28gIM/s1600-h/Obraz+157.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf6OLAlOSI/AAAAAAAAAFc/w8fkwS28gIM/s320/Obraz+157.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100320224400718114" border="0" /></a><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RsdCSLAlN1I/AAAAAAAAAB0/Nur0mVZhuQo/s1600-h/Obraz+157.jpg"><br /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-83593003110234675182007-08-06T09:00:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.680+02:00Odessa dzień 2<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf317AlOPI/AAAAAAAAAFE/fknx2TiLPu4/s1600-h/Obraz+092.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 303px; height: 227px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf317AlOPI/AAAAAAAAAFE/fknx2TiLPu4/s320/Obraz+092.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100317608765634802" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf317AlOQI/AAAAAAAAAFM/5FHtUYJi1us/s1600-h/Obraz+123.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 228px; height: 304px;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf317AlOQI/AAAAAAAAAFM/5FHtUYJi1us/s320/Obraz+123.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100317608765634818" border="0" /></a>Drugi dzień w Odessie opłynął nam na zwiedzaniu miejsc polecanych przez przewodnik. <br />Po odwiedzeniu następujących miejsc: port, schody Potiomkinowskie - symbol Odessy, wielki teatr który aktualnie jest w remoncie, centrum, deptak i parę innych mieliśmy z Effcią wrażenie że zostały one umieszczone w przewodniku tylko po to żeby coś w nim napisać... Krótko mówiąc oprócz teatru, do którego nie było dostępu z powodu remontu, spodziewaliśmy się czegoś lepszego.Na otarcie łez i z nadzieją w sercu, że zobaczymy coś imponującego wyruszyliśmy do twierdzy Akerman. Droga była trudna i wyboista a oznaczeń prawie brak. Ostatni kilometr był przejezdny tylko dla porządnych terenówek albo lokalnych żiguli. Dotarlismy do celu po zmroku i obiekt był juz zamknięty dla zwiedzających, a wokoło buszowały chmary żądnych krwi komarów. Zrobiliśmy kilka fotek i po dłuższym błądzeniu udało nam się dotrzeć na drogę do Odessy. Zaliczyliśmy również zatrzymanie przez patrol milicji za przekroczenie prędkosci o 25km/h, ale jednej z pań udało się przekonać funkcjonariusza że mandat nie jest konieczny.<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsc9FLAlNzI/AAAAAAAAABk/A28i0A0sKKk/s1600-h/Obraz+136.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsc9FLAlNzI/AAAAAAAAABk/A28i0A0sKKk/s320/Obraz+136.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100112262084245298" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsc9FbAlN0I/AAAAAAAAABs/BjHT6Gx9gbg/s1600-h/Obraz+140.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsc9FbAlN0I/AAAAAAAAABs/BjHT6Gx9gbg/s320/Obraz+140.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100112266379212610" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-20682146172812182532007-08-05T19:21:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.681+02:00Odessa - ziemia obiecana <a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf2nrAlOOI/AAAAAAAAAE8/0FVznkKK2qw/s1600-h/Obraz+123.jpg"><img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/Rsf2nrAlOOI/AAAAAAAAAE8/0FVznkKK2qw/s320/Obraz+123.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100316264440871138" border="0" /></a><br />Pobudka po 6... Pani sprzątająca pokoje pukała do drzwi żeby nas obudzić (nie zamawialiśmy budzenia) ponieważ musiała wysprzątać pokój przed następnymi gośćmi przed 8.30 i w ten sposób zostaliśmy wymieceni z pokoju szczotką wraz z kurzem z podłogi - ciekawostka, pani z miotełką ze słomy ogarnęła pokój w 30 sekund... :D<br />Po szybkim śniadanku wyruszyliśmy ku Odessie.<br />Droga była długa, okupiona 2 mandatami Pawła. Panowie milicjanci dali się jednak przekonać ze nie warto pisać mandatu i klasycznie wzięli w łapę 30-40 hrywien. Nas zatrzymał jeszcze jeden patrol mimo że nie przekroczyliśmy prędkości. Milicjant po prostu chciał sobie obejrzeć moje BMW bo miał zamiar podobno takie kupić:)<br />Do Odessy dojechaliśmy późnym wieczorem. Schody zaczęły się w momencie gdy okazało się ze oba hotele polecane w przewodniku przypominają budynki po bombardowaniu (czyli są aktualnie w remoncie).<br />Zatrzymaliśmy się przy głównym deptaku i dziewczyny poszły szukać innych hoteli które znaleźliśmy na mapie. Po ponad godzinie nieobecności wróciły ze Sławkiem - miejscowym który zaoferował pomoc w znalezieniu noclegu. Miał to być luksusowy apartament w samym centrum za 80$ za noc. Zostawiliśmy auta pod klubem koło bulwaru i poszliśmy na spotkanie z kolegą Sławka który miał nam pokazać lokum. Ewelina i Justyna były przekonane o dobrych zamiarach tubylców a ja z Pawłem jako przedstawiciele poglądu "nie wierz w bezinteresowną pomoc na wschodzie" byliśmy mocno sceptyczni. Droga do tego "luksusowego" apartamentu wiodła przez ciemną bramę i jeszcze mroczniejsze podwórko na tyłach kamienic. W momencie gdy stanęliśmy przed drzwiami do klatki schodowej przypominającymi drzwi do chłodni i kolega Sławka nie potrafił przez 10min ich otworzyć podziękowaliśmy i oddaliliśmy się stamtąd jak najszybciej. (ja i Paweł byliśmy przekonani że właściciele kręcą snuff movies a my będziemy głównymi bohaterami Hostelu 3, albo że gdy stoimy pod drzwiami koledzy Sławka właśnie "robią" nasze auta).<br />Ostatecznie po błądzeniu po Odessie do 1 w nocy zatrzymaliśmy się w ładnym hoteliku w pokoju dla 4 os za podejrzanie niską cenę 300 hrywien za dobę, biorąc pod uwagę ze warunki były naprawdę przyzwoite. Nie będąc już w stanie kontynuować poszukiwań, upewniając sie 4 razy ze cena 300 hrywien za dobę jest ostateczną udaliśmy się na zasłużony spoczynek.JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-5692526264263179636.post-85573418142285585092007-08-04T09:00:00.000+02:002007-08-19T14:17:30.681+02:00Wakacje czas zacząć:>*Kolor tła bloga nie jest przypadkowy. W pełni oddaje nastroje panujące podczas wycieczki :)<br /><br />Pobudka o 3:30. Paweł i Justyna maja być pod naszym blokiem o 4. Właśnie zaczynamy nasze wymarzone wakacje. Jedziemy 2 samochodami ze znajomymi na Krym !<br />Udało się nam jakoś pozbierać i wyruszyć z Warszawy o 4.15. Skierowaliśmy się do przejścia granicznego w Korczowej. Dotarliśmy na miejsce bez problemów i po ok 2h czekania znaleźliśmy się po stronie ukraińskiej.<br />Pierwsze co sie rzuciło w oczy to znaczne pogorszenie stanu dróg i znaczne zagęszczenie stacji benzynowych (co było akurat pozytywne bo paliwo jest tam sporo tańsze - w naszym przypadku ropa była od 3.65 do 3.90 hrywien).<br />Paweł i Justyna korzystając z przewodnika wydawnictwa Bezdroża "Krym" zaplanowali bardzo szczegółowo całą wycieczkę. Naszym celem w tym dniu był Lwów. Szybko dotarliśmy do miasta, lecz ponad 2h zmarnowaliśmy na szukaniu (z powodu marnego oznaczenia i TRAGICZNEGO stanu ulic) Towarzystwa Kultury Polskiej we Lwowie które pomagało w znalezieniu kwater we Lwowie u polskich rodzin. Poszukiwania okazały się daremne ponieważ w sobotę w późnych godzinach popołudniowych było już zamknięte. Ostatecznie musieliśmy się zadowolić noclegiem w obskurnym hotelu Turist za 65grywien za parę. Warunki w pokojach pozostawiały wiele do życzenia, a ciepła woda była tylko w godzinach 6-9 rano i wieczorem. Wieczorkiem udaliśmy sie na spacer po starówce która jest jedynym miejscem godnym polecenia aczkolwiek "jaj nie urywa".<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscpFrAlNrI/AAAAAAAAAAk/82ZvLjq5sJ0/s1600-h/Obraz+008.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscpFrAlNrI/AAAAAAAAAAk/82ZvLjq5sJ0/s320/Obraz+008.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100090280441624242" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscpFrAlNsI/AAAAAAAAAAs/da31-7OHook/s1600-h/Obraz+016.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscpFrAlNsI/AAAAAAAAAAs/da31-7OHook/s320/Obraz+016.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100090280441624258" border="0" /></a><br />Architektura miasta jest ciekawa, ale budynki są zniszczone a drogi to w większości nierówna kostka brukowa. Aby tam się poruszać sprawnie i nie zostawić zawieszenia to trzeba mieć Hummera albo Toyotę Hilux:P. Nasze BMW nie były w stanie jechać szybciej niż 30km/h bo groziło to poważnymi uszkodzeniami (jak też na końcu wyprawy się stało:/)<a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscqYLAlNuI/AAAAAAAAAA8/-6WjZ7nU-_Q/s1600-h/Obraz+031.jpg"><img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscqYLAlNuI/AAAAAAAAAA8/-6WjZ7nU-_Q/s320/Obraz+031.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100091697780831970" border="0" /></a> <a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscpF7AlNtI/AAAAAAAAAA0/VvQNLx-wY70/s1600-h/Obraz+045.jpg"><img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_QNhBpXn4g9E/RscpF7AlNtI/AAAAAAAAAA0/VvQNLx-wY70/s320/Obraz+045.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5100090284736591570" border="0" /></a>JerrY&Effciahttp://www.blogger.com/profile/14231734890841631938noreply@blogger.com